To jest Pascalek. Mówimy na niego zdrobniale, ponieważ mimo że już słusznych rozmiarów, to dla nas zawsze pozostanie malutkim Pascalkiem :-)
Pascalek urodził się jako najmniejszy piesek w pierwszym miocie Awy. Od początku był naszym pupilkiem, rodzynkiem, otaczaliśmy go specjalną troską. Mimo, że na świat przyszedł bardzo malutki wyrósł na wielkiego chłopa.
Na stałe mieszka u rodziców, u nas bywa tylko gościnnie. Jak patrzymy na niego i obserwujemy jego zachowanie, to widzimy że również on sam myśli o sobie, że jest nadal malutki.
Uwielbia jeść, co widać gołym okiem.
Uwielbia swojego kota Nono, a raczej Nono uwielbia tarmosić Pascala, a ten nie wiadomo dlaczego pozwala kocurowi dosłownie na wszystko.
Każda woda jest wyzwaniem dla Pascala, nawet najmniejsza kałuża wyzwala w Pascalu potrzebę jak największego zmoczenia futra.
A futro ma okazałe, jest najbardziej kudłaty z naszych psiaków, wręcz nie sposób nie nazwać go miśkiem ;)